Share |

Żaglówka "Żabcia" - Pomysł na własną żaglówkę

Wykonana ze sklejki. Opis trudu wlożonego w wykonanie żaglówki
Żaglówka Tofik

Zbyszek zbudował sklejkową żaglówkę Żabcia wg projektu p. Jankowskiego. Poczytajcie co napisał - ale przede wszystkim zobaczcie że można samemu zbudować żaglówkę - nawet jeśli jest to pierwsza w życiu robota szkutnicza - i pływać.

Zaczęło się niewinnie od rozmów mojej żony ze swoją koleżanką o wypoczynku wakacyjnym dzieci. Padło wtedy hasło "obóz żeglarski" i tak w 2007 r. żona namówiła starszego syna na taki obóz i zrobienie patentu. Zaraz po tym obozie spędzaliśmy rodzinne wakacje nad jeziorem. Syn opowiadał swoje wrażenia a na jeziorze pływało parę "trójkątów". Odżyły dawne wspomnienia - sam w dzieciństwie i młodości pływałem na małej żaglówce (chyba jakiś mały "maczek"), w latach 70-tych mój ojciec planował budowę żaglówki ("myszka" Plucińskiego), którą mieliśmy razem zrealizować.Podczas wygrzewania się na słońcu było dużo czasu na rozmowy i zaczęliśmy składać "klocki".

- Wypoczywać nad wodą lubimy
- różne "sprzęty" pływające lubimy używać
- synom spodobało się żeglarstwo, żonie i mnie podobało się już dawno
- synowie uczęszczali na modelarnię i budowali modele pływające, sam też jestem modelarzem
- praca w drewnie nie jest mi obca
- mój ojciec dysponuje paroma maszynami do drewna, zapasem różnego drewna oraz odpowiednim miejscem
- chęci są

Zatem wynik takiego równania był oczywisty - budujemy "model" w skali 1:1 czyli własną żaglówkę.

I tak praktycznie większość jesiennych wieczorów poświęciliśmy na przeszukiwanie internetu. Z początku pojawiła się myśl o całkowicie własnej konstrukcji (nawet zacząłem gromadzić odpowiednią literaturę) potem myśl o rodzinnej kabinówce. Stanęło jednak na małej żaglówce wg gotowych planów. Oferta płatnych planów jakoś nas nie bardzo "powaliła". Zacząłem więc ściągać bezpłatne plany z internetu. Przy okazji mocno przypadły mi do gustu klasyczne konstrukcje amerykańskie i zachodnioeuropejskie z I poł. XX w. - następna nasza łajbą będzie klasyczna drewniana kabinówka. Zimę poświęciliśmy na przeglądanie zgromadzonych planów i ich analizę.

W końcu stanęło, że:

- konstrukcja ma być prosta i lekka (możliwość przewożenia na dachu samochodu, brak haka)
- poszycie ze sklejki laminowane
- jak najwięcej elementów z drewna do własnego wykonania
- możliwość zbudowania w ciągu jednych wakacji
- dzielna
- zamiłowanie do klasycznych kształtów

i wybraliśmy konstrukcję inż. Jankowskiego pod nazwą "Żabcia" (w tamtym czasie konstruktor udostępniał te plany w internecie bezpłatnie do własnego wykorzystania).

Budowa żaglówki.

W lutym 2008 r. pewnego wieczoru mój ojciec zadzwonił z pytaniem czy naprawdę zamierzamy budować tą łódkę, bo namierzył w hurtowni u siebie tanią sklejkę wodoodporną (właściciel kiedyś ją ściągnął, zainteresowania zero i zawala mu tylko miejsce w magazynie). Szybka decyzja - budujemy. Dodatkowo zapewnienie ojca - sklejkę i drewno masz ode mnie jako prezent dla wnuczków. W międzyczasie okazało się, że konstruktor już nie udostępnia planów bezpłatnie. Szybka wymiana maili z konstruktorem i zgoda na budowę 1 egzemplarza dla własnego użytku wg poprawionych już planów. Zaczęło się liczenie potrzebnych materiałów i stopniowy zakup. Budowa miała ruszyć już w maju. Jednak bardzo zimne weekendy spowodowały przesunięcie rozpoczęcia budowy na wakacje. Końcówka czerwca i początek lipca zapowiadał się ciepły, więc pakowanie materiałów, odebranie świadectw, w samochód i na działkę do ojca, gdzie powstała nasza "szkutnia".

Trzy tygodnie ładnej pogody i oto na zdjęciach efekt naszej pracy.